Różdżka czarodziejska

Magiczna różdżka którą zrobiłam sama 


rozdzka czarodziejska































Tworzę z miłością magiczną biżuterię i nadszedł najwyraźniej czas na różdżki.
To już druga. Tą nazwałam Miedziana, z powodu miedzianych ozdób. Pierwsza, dłuższa od tej, i inna, w innej wizji, sprzedała się, zanim ją dokończyłam.
Ale ta!, czuję że jest moja. 

Smaki i zapachy emigracji - cz XV

Jak zwolniła mnie z pracy angielska kasa fiskalna 

 

Miałam sen z milionem identycznych bukietów robionych na czas.  
Raz tylko we śnie spadałam w przepaść – przerażające, i to był porównywalny sen.

Cierpiałam, ale nie byłam moim zdaniem jeszcze gotowa do rozpoczęcia własnego biznesu, choć warunki w UK są rewelacyjne, faaantaastyczneee! 

Samozatrudnienie - Self Employed wiąże się z rejestracją nie później niż po 3 miesiącach od rozpoczęcia działalności, co powoduje automatyczne składki ubezpieczeniowe w … śmiesznej wysokości, i bardzo poważnego nerwowego ataku śmiechu dostałam jak sobie porównałam złodziejsko krwiopijcze składki ZUS w Polsce, a mianowicie ponad 1000 zł. miesięcznie w roku pańskim 2001, kiedy nie wykazywałam dochodów a straty, bo dokładałam jeszcze do biznesu a dzisiaj - niewiarygodne ale prawdziwe, to już 2375,40 zł i to jeden z głównych powodów mojej emigracji, plus parę innych. 

Ogród wielopoziomowy na skarpie

Z zakamarków pamięci Wiedźmy

 

ogrod wielopoziomowy

 

 

 

 

 

 

 

 

 








Było takie miejsce na ziemi, gdzie panowała totalna szczęśliwość, do którego wracam czasami myślami zdając sobie sprawę że byłam w raju, o  czym nie wiedziałam w dzieciństwie i wczesnej młodości.
To było u moich dziadków, gdzie spędzaliśmy wakacje, święta i wolne dni przez wiele, wiele lat.
To miejsce było wyjątkowe pod wieloma względami. Sam dom był wyjątkowy. Stał na brzegu bardzo wysokiej skarpy nad Wisłą z takimi widokami niczym niezakłóconymi, że dech zapierało. Patrzyło się przez weneckie okna lub z ganku, na wijącą się rzekę w dole wśród zieleni i na zachodzące słońce tonące w wodzie co wieczór, w cudownych barwach, przy wtórze kumkających żab. Obłędnie piękne.

Z galerii moich klientów

Mój stały klient 

 

wies polska

Piszę dzisiaj o jednym z moich wieloletnich klientów, który mnie niezmiennie zadziwia i wprawia w zachwyt totalny. 
To młody prosty mężczyzna, człowiek ziemi, ktoś kto nie wie, że dzięki takim jak on nasza planeta jeszcze istnieje.
Przyszedł do mnie kilka lat temu ze strachem w oczach. 
Nie, nie, nie mnie się bał. Stracił poczucie wiary w sens tego co robi. 
Przyjechał do Londynu zarabiać pieniądze aby wesprzeć rodzinne gospodarstwo. 
Narysował mi to gospodarstwo na kartce, ze szczegółami.

 – Tu była wygódka, ale już zrobiłem prawdziwa łazienkę w domu, tu była taka dróżka do nas, o taka, ale teraz zrobiliśmy porządną drogę bitą, o taką, a tu jest staw co go oczyściliśmy, a teraz buduje, o tu, taka oborę nowoczesną … .

Wszystko to rysował i opowiadał z taką miłością i zachwytem, że wiedziałam że zetknęłam się z czymś wyjątkowym dzisiaj, najprawdziwszym. 

Tyrał jak szalony tutaj na lotnisku, a jednocześnie rozglądał się za kobietą, bo jak powiedział, czas już najwyższy założyć rodzinę.

Najsilniejszy naturalny antybiotyk

Nalewka z bardzo starej apteki nieco uwspółcześniona 

 

zrob sam antybiotyk naturalny

 


















Podaję ten przepis w całości bo jest znakomity i sprawdzony przeze mnie już od dawna, a znalazłam go w Sekretach Zdrowia, jednej z najlepszych stron o naturalnym leczeniu jakie znam.
Link do Sekretów Zdrowia znajdziecie tu w POLECAM.
A na końcu film z przepisem jak zrobić ocet jabłkowy. 

Cytuję zatem:

Ten Super-Tonik zabija wszystkie bakterie gram-dodatnie i gram- ujemnie, wirusy i grzyby – w tym współczesną plagę – Candida.
Oczyszcza krew i poprawia jej cyrkulację. Oczyszcza węzły chłonne i przepływ chłonki.

Zawiera 7 naturalnych najsilniejszych substancji przeciwbakteryjnych i przeciwwirusowych.
Poniższy zmodyfikowany przepis pochodzi z czasów średniowiecznej Europy, kiedy to ludzie nękani byli wszelkiego rodzaju chorobami, zarazami i epidemiami.

Smaki i zapachy emigracji - cz XIV

Przemyślenia z kwiaciarni angielskiej

 

catting flowers style
























Układałam te kwiaty ciągle tak samo, dzień za dniem, godzina za godziną, ale wciąż nie traciłam nadziei i delikatnie podpytywałam kiedy i jak mogłabym się wykazać, co w ostateczności doprowadziło mnie do pewności, że nigdy nie zaistnieję w tej kwiaciarni kreatywnie. 
System jest twardy, nienaruszalny, niezmienialny, zarządzany odgórnie. 
To wielki biznes rodzinny (wiele kwiaciarni w najlepszych punktach Londynu) i tylko im wolno kreować… a w ogóle, o co mi chodzi, przecież się wykazuję tymi tonami identycznych bukietów na czas. 
Liderka wręcz, prosto w oczy, co u Anglików jest absolutnie niezwykłe, powiedziała że nie życzy sobie mojej kreacyjnej samowoli. DOŚĆ tego!

Wywiad z Wojciechem Eichelbergerem

To trzeba PRZECZYTAĆ!

 

Cudowny, niezwykły Wojciech Eichlberger, którego nazwiska nigdy nie potrafiłam i nie potrafię wymówić, udzielił wywiadu na temat jego książki "Kobieta bez winy i wstydu" gdzie wszystkie słowa to perły mądrości.  

Przytaczam tu wyrywek z wywiadu.

Czarownica.

Czarownica, czyli osoba wolna?
Wolna, bo myśli inaczej, jest niekonformistyczna, buntuje się, nie musi kupować leków w aptece, leczyć się w szpitalach, nawet posyłać dzieci do szkoły. Czerpie z tylko sobie znanej mądrości, intuicji i szczególnego kontaktu z przyrodą, nie słucha bożych pośredników, kwestionuje patriarchalne dogmaty religijne, walczy o prawo do wolności reprodukcyjnej. Czarownice palono na stosie m.in. za to, że pomagały usuwać niechcianą ciążę czy jej zapobiegać.
Gdyby pochyliło się nad tym kilku mądrych ludzi, okazałoby się, że w umysłach współczesnych kobiet odradza się duch czarownic i że wiele zmian w kulturze, obyczaju i prawodawstwie można przypisać temu procesowi. Nazywam to pełzającą rewolucją czarownic. Kościół, który w sprawie eksterminacji wolnych kobiet nie uderzył się jeszcze w piersi i ich nie zrehabilitował, obrywa teraz za swoje grzechy, musi dyskutować i poważnie liczyć się z tzw. genderem - bo "genderu" na szczęście nie da się już spalić na stosie.

Jak ta przeszłość, historia ujawnia się dziś?

Cała historia czarownic jest bardzo silnym obciążeniem w psychice wielu kobiet. Nawet nie uświadamiamy sobie, jak silnym. Spotykam się z tym w terapii i w życiu. Palenie czarownic trwało 300 lat! Ponoć zginęło około dwóch milionów kobiet. To w nowożytnej historii Europy zbrodnia bez precedensu. Rozciągnięta na wiele pokoleń eksterminacja ludzi zabijanych za płeć i przekonania. Czym to się różni od zabijania za przynależność do napiętnowanej rasy i religii? Istnieje coś takiego jak zbiorowa podświadomość grup np. tej samej płci, rasy, wieku. Skutki stosów są analogiczne do transgeneracyjnych psychicznych konsekwencji zagłady Żydów. Potomkowie ofiar nadal doświadczają psychicznych skutków Holocaustu. Potworne doświadczenie kobiet traktowanych jak śmieci, które wypalano żywym ogniem, tworzy do dziś w ich psychice ogromną barierę lękową. Boją się porwać na pełną autonomię, na całkowitą wolność.

Z czym konkretnie kobiety mają problemy?

Ciągle mają np. trudności w uwalnianiu się od złych związków, toksycznych i przemocowych partnerów. To jest lęk przed złamaniem tabu, przed samodzielnością: "Czy sobie poradzę, czy świat mnie zaakceptuje, czy też zostanę wyklęta, bo np. porzuciłam męża i dzieci?". To strach przed tym, że wszelki bunt może zostać straszliwie ukarany przez męski świat. Działa bardzo silnie w podświadomości kobiet. Przypuszczam, że z tego powodu nie wyszły jak dotąd z inicjatywą postawienia pomnika męczeństwa czarownic. W każdym razie chrześcijańska Europa o takiej inicjatywie nic nie wie.

Cały wywiad TU

Polecam

Komórki wiecznie żywe?

  Woda plazmowa Komórka jest nieśmiertelna.  To odkrycie z 1914 roku za które przyznano Nobla.   W 1912 r. naukowiec dr. Carrel opublikował ...