Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aforyzmy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aforyzmy. Pokaż wszystkie posty

AUTORYTETY

Dubito - ergo cogito, cogito - ergo sum. 

Wątpię - więc myślę, myślę - więc jestem.

autorytet





























Swoje życie wspaniale przeżyłam bez AUTORYTETÓW!
Nie uznawałam, nie uznaję, i to się nie zmieni.
Podziwiam oczywiście cudowne mózgi, i to jak!, ale nie tak dalece żeby paraliżowały moje własne myślenie. I to jest clou tego co chcę Wam powiedzieć.

Zasłanianie się autorytetami to branie zwolnienia od myślenia. 

Alberta Einsteina uznano za największy autorytet w dziedzinie fizyki, a niedawno jego teoria względności runęła w pył kwantowy. Co nie znaczy że przestałam go podziwiać i zachwycać jego niepowtarzalnym, fantastycznym mózgiem którego z taką gracją i ekstrawagancją używał. Nie zniknie mój zachwyt dla niego nawet jeśli wszystkie jego teorie runą, co raczej jest niemożliwe, ale ... kto wie?
Są tacy którzy obalają autorytety bo ... MYŚLĄ.

O wzorowaniu się na myśleniu innych, tych poślednich, nie będę sobie strzępiła języka.

Uczucia złości krokami do radości

Emocje nieposkromione


wscieklosc



















'Niemożność pozwolenia sobie na komfort bycia sobą pozwala na dyskomfort bycia nikim.'


Złość jest niezwykle kolorowym zjawiskiem, w wielu odcieniach: niezadowolenie, irytacja, niechęć, wściekłość, furia, rozdrażnienie … . 
Złość to sygnał że coś jest nie w porządku, to mobilizacja do obrony. 
Złość jest bezcenna dla człowieka. Nie do wiary? Ależ tak!

Tłumienie złości to właśnie niemożność bycia sobą, co powoduje obciążenie organizmu spowodowane napięciem emocjonalnym, co w konsekwencji ma wpływ na zdrowie: podwyższone ciśnienie krwi, choroby żołądka i układu krążenia, napięcie mięśni aż do bolesnych usztywnień, jest tego cala lista długa. 
Tłumiona złość żyje własnym życiem powodując też spustoszenia w psychice.

'Polityczna poprawność' nie pozwala się złościć – fatalna bzdura! Trzeba ujawniać złość, ale umiejętnie, co jest prawdziwą sztuką przyznaję. 
Nigdy nie tłumiłam złości kiedy mnie dopadała i nie dlatego, że wiedziałam że nie należy tłumić tego uczucia, a dlatego bo nie umiałam inaczej – byłam nadpobudliwa, ale też mój stereotyp złości to: wybuch bez nakręcania się i bez przekraczania niedopuszczalnych granic wobec osoby która wywołała te emocje, a potem bez rozpamiętywania powrót do normalnych relacji. Trzeba kochani natychmiast wyrazić co cie wkurza i tylko to, nic więcej! To najzdrowszy sposób złoszczenia się i dla ciebie i dla obecnych. Jeśli jednak poleciało ci trochę za daleko, należy przeprosić, ale tylko za tę nadwyżkę.
Złośćmy się więc mądrze, a podroby będą zdrowe, ciśnienie krwi wzorcowe nawet w moim wieku i ogólna radość, bo przecież jak mam pozałatwiane to nie ma powodów do żadnych frustracji a na wkurzające sytuacyjne bez konkretnej osoby, wykorzystaj przyjaciół i razem się pozłośćcie, tak jak razem się śmiejecie. 

PS. Ja nie mówię tu o ludziach wiecznie złoszczących się, na wszystko bez wyjątku, pielęgnujących w sobie złość z upodobaniem. To zupełnie inna bajka. 

Polecam

Komórki wiecznie żywe?

  Woda plazmowa Komórka jest nieśmiertelna.  To odkrycie z 1914 roku za które przyznano Nobla.   W 1912 r. naukowiec dr. Carrel opublikował ...