środa, 18 czerwca 2014

Mój stosunek do futer oryginalnych.

Przy okazji przenoszenia krok po kroku, na piechotę, czyli ręcznie, post po poście mojego bloga Dziana Moda z onet-u, bo onet nie daje możliwości exportowania zawartości, natomiast jest opcja importu - a jak! ( inne platformy dają obie) i gdzie reklamy wyjeżdżają ze wszystkich stron na twoje wypracowane pięknie wpisy, nie wspominając o ograniczonych możliwościach w kreowaniu bloga, zadumałam się.
Przenosząc post z tym zdjęciem, zadumałam się nad futrami i postanowiłam dopisać mój pogląd na ten temat który należy szerzyć bo jest najzdrowszy,
najlogiczniejszy, najmądrzejszy na dzisiaj.




Cytuję za moim artykułem w Dziana Moda:

Mój stosunek do futer oryginalnych?

Uważam, że zabijanie zwierząt dla samego futra to zbrodnia, takie właśnie są na zdjęciach, takiego w życiu nie kupię, nie będę nosiła, natomiast chętnie uświadamiam o co chodzi w tej kwestii, bo futra ze zwierząt, które zjadamy są OK. Należy wykorzystać wszystko, a zabijać i tak będziemy bo musimy jeść, drapieżniki też zabijają dla jedzenia i tak jak w świecie zwierząt, nie wszyscy przeżyjemy na roślinkach, choć trzeba dążyć do takiej formy jedzenia. Naturalne futra są przyjazne dla naszego ciała, maja dobrą energię i dobrze grzeją w mroźne zimy, natomiast produkcja sztucznych futer to tragiczne zanieczyszczanie środowiska, ohydna niszcząca czysta chemia nie służąca dobrze ani nam ani światu i to dotyczy wszystkich innych sztucznych szmat i nie tylko.
Mam nadzieje, że podpiszecie się pod tym obiema rekami?!