Przeklęci czy nie?

Sprawdziłam, bo większość takich twierdzeń to bzdura, to często wymysły ludzi, którzy podciągają pod urok wszystkie niepowodzenia, kłopoty... lista jest długa. W tym przypadku okazało się prawdą. Przede wszystkim oczyściłam poszkodowana, kazałam zrobić odpowiednie amulety ochronne, talizman (amulety i talizmany trzeba robić samemu jeżeli maja naprawdę działać) i tak dalej, nie będę wyliczać. Pomogło. Dlaczego o tym pisze? Otóż dlatego, żeby powiedzieć, ze są ludzie na których nie działają żadne przekleństwa. Mają tak twardą skorupę mentalną, ze nic się nie przebije, żeby przeklinający się za przeproszeniem zesrał, NIC! Tacy ludzie głęboko wierzą, ze IM nic się nie może stać! I TO DZIALA!!! Są tez tacy ludzie, w których obecności wystarczy chlapnąć coś bez zastanowienia i jest załatwiony. Ci podatni to: histerycy, ludzie którzy przede wszystkim śledzą zło a nie widza dobra wokół siebie. Moja klientka należy właśnie do tej grupy. Dodatkowo, jak już poczuła coś niedobrego, zaczęła się nakręcać, wyolbrzymiać, dramatyzować, dalej nakręcać i wyolbrzymiać do niebotycznych rozmiarów. Sekta jest młoda, nie maja jeszcze takiej potęgi żeby prawdziwie szkodzić, ale moja klientka odwaliła za nich resztę roboty i faktycznie zaczęło jej szkodzić.
Komentarze
Prześlij komentarz
Porozmawiajmy ...
Włączona weryfikacja obrazkowa bo spam mi się wdarł.