piątek, 9 maja 2014

W głupocie mądrość zawarta

Istnieje na świecie radosna, prześmiewcza, wariacka religia – filozofia Discordianizm założony w 1958 roku przez Kerry’ego Thornley’a i Grega Hilla, nazywany „dowcip przebrany za religię” lub „religia udająca dowcip”
Głównym twierdzeniem Diskorianizmu jest:

„Wszystkie twierdzenia są w pewnym sensie prawdziwe, w pewnym sensie fałszywe, w pewnym sensie bez sensu, w pewnym sensie prawdziwe i fałszywe, w pewnym sensie prawdziwe i bez sensu, w pewnym sensie fałszywe i bez sensu oraz w pewnym sensie prawdziwe, fałszywe i bez sensu.”



Tym samym dla wyznawców Eris (to ich bogini, patronka wszelkiego zamieszania ) nie istnieją rzeczy święte, ponieważ wszystko może zostać podane w wątpliwość i wyśmiane. Śmiech jest także drogą do szczęścia.
Dyskordianizm postrzega chaos jako pozytywną siłę twórczą. Przeciwny jest podziałowi na konstruktywny porządek i destruktywny nieład.
A oto pięć przykazań dyscordianizmu – PENTACHŁAM:

1. Nie ma Bogini poza Boginią, która jest Twoją Boginią. Nie ma Ruchu Eryzyjskiego poza Ruchem Eryzyjskim, którym jest Ruch Eryzyjski. A każdy Korpus Złotego Jabłka jest ukochanym domem Złotego Robaka.
2. Każdy Dyscordianin powinien używać Oficjalnego Dyscordiańskiego Systemu Numerowania Dokumentów.
3. Każdy Dyscordianin w początkowej fazie oświecenia powinien w każdy piątek udawać się w zaciszne miejsce w celu radosnego spożycia hot doga. Ta ceremonia jest jednocześnie aktem walki z popularnymi, pogańskimi zabobonami: katolickiego chrześcijaństwa (niejedzenie mięsa w piątek), judaizmu (niejedzenie wieprzowiny), hinduizmu (niejedzenie wołowiny), buddyzmu (niejedzenie mięsa) oraz dyscordianizmu (niejedzenie bułek od hot dogów).
4. Każdy Dyscordianin powinien się wstrzymać od jedzenia bułek od hot dogów, albowiem taki był kaprys Naszej Bogini, kiedy zmierzyła się z Afrontem Pierworodnym.
5. Żadnemu Dyscordianinowi nie wolno wierzyć w to, co czyta.

Malaklipsa Młodszy (Gregory Hill tak się nazwał) w 1965 roku spłodził świętą księgę „Principia Discordia” a której pierwsze wydanie miało nakład 5 sztuk, i zaczyna się tak:

„Jeśli zorganizowana religia jest opium dla mas, to zdezorganizowana religia jest marihuaną dla świrów. Najbardziej zdezorganizowana ze wszystkich religii, dyscordianizm, dobrze wie, że organizacja jest dziełem Szatana. Albowiem wbrew temu, co się powszechnie wydaje, naturalnym stanem rzeczywistości jest Święty Chaos. I choć teologowie powołują się na porządek we wszechświecie jako dowód na istnienie Istoty Najwyższej, już na pierwszy rzut oka widać, że gwiazdy nie znajdują się w zgrabnie rozmieszczonych rzędach (…) ”

Księga w zasadzie składa się głównie z bardzo rozbudowanych Wstępu i Występu, bo pomiędzy jest zaledwie kilka szczupłych rozdziałów.

Do dzisiaj została wydana w wielu językach w tym nawet polskim, w tłumaczeniu Dariusza Misiuna, Wydawnictwo Fox, Wrocław 2000.

Więcej o Apostołach Dyscordian TU

W następnym artykule będzie o drugiej równie zabawnej religii.