Teraźniejszość nam ucieka

Wiem, że to niełatwe, wiem że wielu z was trzeba do tego treningu, zacznijcie zatem od godziny dziennie przeżywanej świadomie, uważnie, z zaangażowaniem i przedłużajcie te godzinę w dowolnym tempie dopasowanym do siebie. Zostańcie smakoszami życia. Powiedzenie: przeżywaj każdy dzień jakby miał być twoim ostatnim (nie wiem czy tak brzmi dosłownie, ale o to chodziło) jest mocno przesadzone, kojarzy mi się wyłącznie z wyścigiem z czasem, chyba ze autor miał na myśli każdy ostatni dzień, dniem dobroci dla samego siebie. Celebrować życia nie należy w pospiechu. Pośpiech jest wskazany tylko do łapania pcheł, jak kiedyś mawiano. Wyobraźcie sobie o ile piękniejsze będzie wasze istnienie, jeśli nauczycie się cenić każdą minutę. Nie traćcie tych cennych chwil bez zastanowienia, bo nawet się nie obejrzycie, jak się okaże ze pora umierać a tak niewiele lub prawie nic dobrego nie przeżyliśmy w pogoni za …. dobrem!, dobrem wciąż odkładanym na później.
Komentarze
Prześlij komentarz
Porozmawiajmy ...
Włączona weryfikacja obrazkowa bo spam mi się wdarł.