środa, 3 kwietnia 2013

INTUICJA to potęga



Naukowcy wciąż nie wiedzą skąd bierze się intuicja. Jedni mówią że mieści się w prawej półkuli mózgu odpowiedzialnej za kreatywne myślenie, inni twierdzą że w ciele migdałowatym skąd płyną impulsy omijając zupełnie mózg w chwilach kiedy nie ma czasu na myślenie... itd.
Ezoterycy natomiast uważają że intuicja znajduje się w czakramie trzeciego oka (między brwiami) lub w nadświadomości.
Gdzie jest, to jest, ważne że JEST.
Korzystamy z niej mniej lub więcej. Dlaczego piszę o intuicji nazywanej szóstym zmysłem? Dlatego, że to wspaniałe, cudowne narzędzie pozwala nam łatwiej płynąć przez życie. Ludzie intuicyjni, których jest niezwykle mało, a do których ja należę, więc wiem o czym piszę, mają zdecydowanie ciekawsze życie i … łatwiejsze. Łatwiejsze dlatego, że intuicja wie o wiele więcej niż świadomość. To jak dostęp do największej biblioteki świata z gotowymi odpowiedziami i rozwiązaniami. Nie namawiam do życia intuicyjnego, bo istnieje niebezpieczeństwo, że zaprowadzi was na bezdroża z których nie znajdziecie wyjścia, jeśli macie słabo rozwinięty ten szósty zmysł. Warto natomiast, zdecydowanie warto rozwijać intuicje.
72 na 83 laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie nauk ścisłych przyznało, że to intuicja odegrała rolę w ich sukcesie.
Kurt Tupperwein, autor książki Superintuicja, tak opisuje intuicję: Mówimy o „olśnieniu”, gdy mamy jakąś ideę, inspirację, pomysł. Intuicja jest owym nagłym podszeptem, gdy czujemy, że „coś wisi w powietrzu” lub gdy coś „widzimy oczyma duszy” – nie przypomina nam to jednak filmu, jest raczej jak migawka – coś nagłego i nieoczekiwanego. „Strzela nam do głowy pomysł”, i to tak nagle, „jak grom z jasnego nieba”. Niektórzy ludzie mają „nosa”, inni czują coś „w trzewiach”. Tyle Kurt.
Znacie te zwroty, prawda? Każdy chciałby mieć dużo olśnień, nagłych podpowiedzi na najtrudniejsze sprawy, właściwych przeczuć co i jak dalej.
Jak rozwijać intuicję? Jest na to dużo sposobów i nie będę tu ich omawiała. Pogrzebcie w internecie i znajdźcie najodpowiedniejszą dla siebie metodę.


2 komentarze:

  1. Bardzo chciałabym zdawać się na swoją intuicję bardziej niż to na co dzień robię. Mam wrażenie, że cała moja edukacja była w służbie wyrugowania intuicji i myślenia opartego na autorytetach. Zamiast: ja sądzę, myślę... kazano nam cytować, jak powiedział, jak napisał ten czy tamten! Ciekawe, czy to proces odwracalny?

    OdpowiedzUsuń
  2. Sklaniam sie do opinii ze intuicja istnieje poza jakkolwiek zaprogramowanym mozgiem, ktory jednak moze wplywac na 'olsniania' ale jak napisalam, mozna intuicje rozwijac niezaleznie, sklaniajac mozg do akceptacji.
    Serdecznosci Pani Urszulo

    OdpowiedzUsuń