niedziela, 2 sierpnia 2015

Różdżka czarodziejska

Magiczna różdżka którą zrobiłam sama 


rozdzka czarodziejska































Tworzę z miłością magiczną biżuterię i nadszedł najwyraźniej czas na różdżki.
To już druga. Tą nazwałam Miedziana, z powodu miedzianych ozdób. Pierwsza, dłuższa od tej, i inna, w innej wizji, sprzedała się, zanim ją dokończyłam.
Ale ta!, czuję że jest moja. 


Przepis mówi o właściwej długości różdżki od łokcia do końca palca wskazującego właściciela, a drugi że długość różdżki zależy od wewnętrznej wielkości maga.
Są różne szkoły robienia różdżek. Jedna mówi, że drewno na różdżkę powinno być znalezione na ziemi, opadłe z drzewa, wyłowione z wody a inna, że lepiej uciąć gałąź, czego ja nie robię aby nie ranić drzewa, ale można poprosić a potem podziękować i coś dać w zamian, trochę wody jeśli sucho lub nieco nawozu. 
Ja znalazłam swoje drewna (mam jeszcze 3), na ... cmentarzu, lepiej, na cmentarzu królewskim, na który często chodzę, bo jest blisko mojego domu i jest tam bosko pięknie, spokojnie, z potężnym powiewem angielskiej historii. 
Z pozyskanym kawałkiem drewna należy pracować jak wyobraźnia, serce i moc podpowiadają. 
Według przepisu różdżka powinna być oszlifowana, ale są tacy, którzy wolą pokrytą korą. 
Ja pierwszą oczyściłam, a tej pozostawiłam okorowane kawałki dla uzyskania ciekawej faktury po pokryciu farbami.
Wedle innego przepisu różdżkę należy w środku wydrążyć, napełnić na przykład gresem z  bursztynu lub kryształu górskiego i zakleić, inni pozostawiają gałązkę w całości i zdobią odpowiednimi minerałami na zewnątrz.  
Zdobiłam na zewnątrz ze względu na zamierzoną estetykę. 
Na końcu różdżki tej wskazującej umieszcza się często kamienie, fragment kości, kieł, kryształ (najczęstszy, ponieważ kryształ górski jest uniwersalny), metal, coś, co pomoże w gromadzeniu i wysyłaniu energii. Z drugiej strony, tej z uchwytem, też często umieszcza się kamień, który z kolei służy za uziemienie, czyli ostatecznie nadaje różdżce kierunek działania – od ręki, do końca zawieszonego w powietrzu. Można też wyryć symbole bóstw, runy, zaklęcia, magiczne imię czarownicy właścicielki. 

Moja różdżka ma oba końce zakończone kalcytem a zdobiona jest na zewnątrz drobnymi naturalnymi koralami, bursztynem i niebieskim jadeitem, owinięta łańcuchem miedzianym z zawieszką z miedzianych; kulki, serca i kółka. Uchwyt owinęłam skórzanym rzemieniem.

Zrobiona, ale to nie koniec. Różdżkę trzeba dodatkowo naładować odpowiednimi energiami. 
Grimuaryczne zalecenia nakazują różdżkę okadzić, skropić wodą, przełożyć przez ogień i w jakiś sposób związać z ziemią, jednocześnie wypowiadając charakterystyczne modlitwy żywiołów czy też egzorcyzmy ognia, wody, powietrza i ziemi.

W następnym artykule podam Wam szczegółowo jak ładować różdżkę energiami według Franza Bardona o którym tu wielokrotnie pisałam, a który jest dla mnie guru magii. 

rozdzka czarodziejska