niedziela, 12 kwietnia 2015

Oczyszczanie jajem i woskiem - kompletny system uleczania ciała i duszy

Pradawne metody leczenia


terapie pradawne jajem i woskiem
Nie znam tych metod, nigdy nie stosowałam, ale sporo słyszałam i sadze, że jak już mamy dostęp do czegoś takiego, to warto spróbować, bo: nie boli, nie ma skutków ubocznych, tanie ... i łatwe.
A tak piszą o tej książce w onecie:

To książka dzięki której możesz uwolnić się od swoich problemów przywracając zdrowie, równowagę i spokój. Podane przez Autorkę metody, były skutecznie wykorzystywane od wieków i sprawdzają do dziś. Oczyszczanie woskiem i jajem jest kompletnym systemem uzdrawiania stosowanym przy wszelkich chorobach ciała, duszy i umysłu.


Rytuał oczyszczania jajem zdejmuje klątwy, złe uroki oraz przerywa pasmo niepowodzeń i pozwala pozbyć się dręczących dolegliwości.
Natomiast oczyszczanie woskiem pomaga uwolnić się od wszystkich złych emocji, nałogów, podświadomych lęków i dodatkowo wzmacnia psychikę i harmonizuje ciało energetyczne.

Kamila Ryszkowska w niezwykle praktyczny sposób przedstawia jak tych ludowych terapii możesz się sam nauczyć i wykorzystać je w uzdrawianiu. Za pomocą wielu zdjęć obrazuje jak dany rytuał powinien wyglądać i jak się do niego przygotować.

A o to fragment książki dotyczący oczyszczania jajem:

Do tego rytuału potrzebna jest:
1. szklanka wody wypełniona do 3/4 wodą
2. jajko
3. miseczka
4. świeca, którą zapalamy w intencji oczyszczenia lub zdjęcia choroby z danego człowieka.

Jest to sposób od dawna praktykowany we wszystkich kulturach. Do dziś stosują go zamawiaczki i szeptuchy na wschodzie naszego kraju. Prowadzący oczyszczanie prosi o zdjęcie wszystkich metalowych ozdób i zegarka. Potem czyni znak krzyża świętego na piersiach, szepcze słowa modlitwy lub zaklęcia i dopiero wtedy bierze jajko do prawej ręki. Trzyma tak, aby palce otaczały je przy szerszym końcu. Szpiczasty koniec jajka powinien być skierowany na czubek głowy osoby oczyszczanej. Wówczas trzeba wypowiedzieć słowa: „W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, opuść, siło nieczysta (tu wymienia się imię i nazwisko oczyszczanej) i nigdy więcej tu nie wracaj” (tekst Agaty Bednarskiej). Siła nieczysta to moim zdaniem wszystkie energie niebędące miłością, które źle wpływają na człowieka.

Ja w czasie rytuału oczyszczania jajkiem używam takich przedmiotów, jak opisano wyżej, czyli miseczki, szklanki z wodą, jajka oraz świecy. Wszystkie te narzędzia mojej pracy mają swoje miejsce w pomieszczeniu, w którym pracuję. W czasie odprawiania rytuału można powiedzieć takie słowa:

Panie, spraw, aby już nigdy nie gościło we mnie nic prócz czystości, prawdy i siły.

Kiedy oczyszczam, rozbijam delikatnie skorupkę jajka, mówiąc:

W mojej ręce trzymam nie skorupkę, lecz kłopoty (wymienić znów imię i nazwisko).

Według osoby prowadzącej kurs, na którym nauczyłam się tej metody, należy wymawiać choćby imię osoby oczyszczanej, i ja właśnie robię to zawsze. Skorupkę rozgniatam i wrzucam ręką od siebie do miedniczki z wodą, którą potem wylewam do sedesu. Mówię przy tym głośno: „Precz, siło nieczysta!”. I czynię znak krzyża w powietrzu, potem długo myję ręce w zimnej wodzie (ja używam do tego wody z solą). To zabezpieczenie przed przyjmowaniem cudzej energii i zanieczyszczeń, które zeszły z drugiego człowieka. Zawsze o tym pamiętam. Następnie siadam i oglądam znajdujące się w szklance jajko. Uzyskuję lepszą widoczność, stawiając szklankę z wodą na czymś wyższym i obracając ją pod światło, takie ustawienie powoduje, że można lepiej zinterpretować to, co widzimy.

Żółtko zawsze symbolizuje życie człowieka i jego wnętrze, białko zaś – zewnętrzne okoliczności i wpływy. Z kształtu białka można odczytać różne figury, np. trumnę, krzyż. Jeśli są bardzo wyraźne, oznaczają, że ktoś przez czary próbował spowodować śmierć oczyszczanej osoby. Gdy białko jest bardzo mętne i przypomina mgłę lub chmurę, oznacza, że prawdopodobnie ktoś za pomocą czarnej magii chciał doprowadzić daną osobę do rozstroju nerwowego lub choroby psychicznej. Wyraźne nitki ciągnące się od żółtka aż na powierzchnię wody lub pęcherzyki wskazują miejsca zaatakowania chorobą konkretnych organów. Doświadczona osoba, która długo zajmuje się zdejmowaniem czarów i uroków, przyglądając się uważnie szklance, może nawet dostrzec postać, która to sprawiła.

Proste oczyszczanie jajkiem

Mam także inny sposób oczyszczania jajkiem zasłyszany od innej osoby – niestety, nie pamiętam nazwiska – i stosowany przeze mnie od lat 80. Sposób jest prosty i można wykonywać go samemu w domu. Koło łóżka, gdzie śpimy, stawiamy na szafce nocnej, przy głowie oczywiście, szklankę z wodą (pół szklanki), do której wbijamy jajko. Jeśli nie mamy szafki nocnej, stawiamy krzesło lub jakikolwiek fotel, tak jednak stabilny, żeby w czasie naszego snu szklanka się nie przewróciła, a jajko nie wylało. Oczywiście jajko wbijamy całe, uważając, żeby go nie roztrzepać, musi być zwarte, i rano obserwujemy, co się z nim dzieje. Jeśli mamy na sobie jakiś urok, moc złego słowa, chorobę, jajko będzie rosło.

To zaskakujące, co czasami widzimy rano, patrząc na jajko, które z nas w nocy ściągało złe energie. Czasami wychodzą macki ze szklanki, czasami jest wręcz obrzydliwe – po obejrzeniu i interpretacji wylewamy je, a szklankę myjemy dokładnie wodą z solą. Jeśli przez trzy noce jajko wygląda normalnie i nie ma żadnych macek ani powróseł wychodzących z jego żółtka, to zaprzestajemy czyszczenia, bo nie mamy nic złego ani w sobie, ani koło siebie. Jeśli natomiast widzimy wijącą się girlandę z białka i różne nitki wychodzące z jajka, powtarzamy zabieg siedem razy.

Musisz wiedzieć, że czasami żółtko jest nienaruszone, natomiast białko otacza cały brzeg szklanki i nawet z niej wychodzi. Oznacza to, że nasze wnętrze jest „czyste”, a licho przychodzi z zewnątrz, czyli jesteśmy narażeni na różne przykrości od otaczających nas ludzi. Działa tutaj nasze zewnętrze. Jeśli natomiast białko jest czyste, a ze środka żółtka wychodzą różne nici i pną się w kierunku brzegu szklanki albo rozchodzą dookoła, to znaczy, że w naszym wnętrzu nie wszystko jest w porządku. Mogą nas dręczyć złe myśli, nawiedzające lęki bądź jesteśmy chorzy – to właśnie widać na żółtku jajka, bo jak zaznaczyłam, żółtko to nasze wnętrze.

W oczyszczaniach (siedmiu zabiegach) robimy przerwę, musimy odczekać jakiś czas. Ja osobiście oczyszczałam się kilka razy w ten właśnie sposób i wiem, że osoby, którym poleciłam taki sposób ze względu na wygodę i łatwość wykonania, także robią przerwy. Czasami bardzo długie, pół roku i więcej. Jeśli jednak dalej czujemy potrzebę oczyszczania, robimy to do momentu, aż zużyjemy cały mendel jaj (15 sztuk), wtedy można zakończyć oczyszczanie.

Autor: Kamila Ryszkowska
Źródło: Wydawnictwo Studio Astropsychologii 
O książkę możecie pytać autorkę TU

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...