Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 27 sierpnia 2014

Naukowa wizja życia po życiu

Świadomość nie umiera

zycie po smierci
"Biocentryzm: Jak życie i świadomość są kluczem do zrozumienia natury wszechświata"

książka w ktorej doktor Robert Lanza napisal że życie nie kończy się, gdy ciało umiera i praktycznie może trwać wiecznie.
Dr Robert Lanza został uznany przez New York Times za trzeciego najważniejszego żyjącego naukowca. To specjalista w zakresie medycyny regeneracyjnej, mechaniki kwantowej i astrofizyki. Według jego hipotezy, to świadomość jest podstawą wszechświata tworząc materialny wszechświat a nie odwrotnie. Lanza mówi że prawa natury i stałe kosmologiczne wydają się być dostrojone do takiego istnienia życia, a inteligencja istniała przed materią.
Biocentryzm to teoria, że śmierć świadomości po prostu nie istnieje. Śmierć jest tworem ludzkim  identyfikacją ze swoim ciałem które wcześniej czy później musi umrzeć ale świadomość istnieje poza ograniczeniami czasu i przestrzeni,
zatem świadomość bywa w czasie i przestrzeni, jak na przykład moja i twoja tu i teraz.

inne zycie po smierci''Śmierć nie jest końcem, tylko kolejnym etapem'' - mówi holenderski kardiolog dr Pim van Lommel, autor książki "Wieczna świadomość". W 2001 roku w prestiżowym piśmie naukowym "Lancet" napisał ''Nasza świadomość nie zna początku ani końca. Jest niezależna od naszego fizycznego ciała''.
Wieczna świadomości oznacza, że nasz mózg spełnia funkcję odbiornika i przekaźnika, a nie twórcy naszej świadomości. To tak, jak z radiem czy telewizorem, wyłączamy, a programy dalej trwają.

Doktor Eben Alexander, neurochirurg z Uniwersytetu Harvarda uważa, że balansując na granicy życia i śmierci będąc w siedmioletniej śpiączce był po drugiej stronie naszego życia i zobaczył że człowiek wcale nie traci swojej świadomości wraz z nadejściem momentu śmierci fizycznej.

Nowa nauka - Postmaterializm

Naukowcy świata robią przygotowania do stworzenia nowego rodzaju nauki postmaterialistycznej by moc przybliżyć się do tej niematerialnej materii. W przyszłym roku zaplanowano konferencję w USA z udziałem fizyków kwantowych, lekarzy i filozofów. Oj będzie ciekawie!

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Świadomość śmierci daje świadomość życia!





























Żyjemy w niepamięci że umrzemy, co sprawia że nie doceniamy swojego życia. Wiedza o własnej śmiertelności jest wypierana ze świadomości zmową ogólnego milczenia, Nawet ci którzy się otarli o śmierć, uniknęli cudem wypadku np., natychmiast o tym zapominają, bo o własnej śmierci się nie myśli i nie mówi. Tak jak popularna jest śmierć tak niepopularne jest pamiętanie o tej chwili.
A przecież świadomość śmierci ma niezwykłą moc uzdrawiania naszej psychiki. Powoduje nabranie dystansu do siebie, swojego życia i przewartościowuje w cudowny sposób. Myślenie o swojej śmierci pozwala na odpuszczenie sobie kurczowego trzymania się wielu naprawdę niepotrzebnych rzeczy i gonienia za bzdurami, natomiast pozwoli dostrzec co jest istotne.
Taki drobiazg, pamiętanie o własnej śmierci może zmienić wartość naszego życia diametralnie!
Zaprzyjaźnijmy się zatem z tą myślą a zrobi dla nas dużo dobrego i stanie się możliwe tak żyć, że odejdziemy z tego świata spokojni bo spełnieni.

Kończę zatem na dzisiaj optymistycznym akcentem – memento mori

W następnym artykule napiszę o przejściu po śmierci w inne życie, co udowadniają naukowcy.

WYKORZYSTAJ WIBRACJE LICZB DLA SWOJEJ FIRMY




















Jeśli zakładasz własny biznes, skorzystaj z zasad numerologii a pomoże ci odnieść sukces. Nadanie odpowiedniej nazwy, pasującej numerologicznie do rodzaju działalności da właściwą wibracje firmie. Najbardziej zdrowe i uniwersalne nazwy to te, których suma wibracji liter wynosi - 1, 3, 8, a dla zakładów produkcyjnych i działalności budowlanej - 4, należy jednak pieczołowicie omijać ustawienia, które dawałyby sumę wibracji 13 przed sprowadzeniem do pojedynczej liczby – dobre jest 22 co daje 2+2 = 4, natomiast dla przedsięwzięć nasyconych jakąś misją dla świata, np. ochrona środowiska - korzystna jest wibracja 9.










Ważna jest też data otwarcia przedsięwzięcia którą zliczamy tak samo jak datę urodzenia sprowadzając do najprostszej liczby. 


 
JEDEN – patronuje firmom, które starają się wprowadzić na rynek zupełnie nowy produkt lub nowatorskie usługi.

DWA – jest doskonałe dla placówek opiekuńczych: żłobków, przedszkoli, szpitali, domów opieki … oraz dla firm sprzątających i porządkujących.

TRZY – sprzyja przedsięwzięciom rozrywkowym; restauracji, dyskotek, firm cateringowych, agencji reklamowych, aktorskich i artystycznych.

CZTERY – przyniesie profity w rolnictwie, rzemiośle, architektom, przedsiębiorcom budowlanym.

PIĘĆ – to wibracja dla branży sportowej i rekreacyjnej, również w akwizycji i zawodach związanych z podróżami np. salony samochodowe, biura podróży.

SZEŚĆ – odpowiednia dla twórczości i zawodów artystycznych, również dla kwiaciarni, aptek i sklepów z odzieżą.

SIEDEM – wyśmienita dla elitarnych klubów, drogich eleganckich sklepów, biur podróży oferujących ekskluzywne formy wypoczynku.

OSIEM – dla biznesu obracającego pieniędzmi na szeroką skalę, banków, dla wszelkich usług rachunkowych i księgowych oraz wielkich sieci sklepowych.

DZIEWIĘĆ – najlepsza dla instytucjach o charakterze dobroczynnym i charytatywnym, również dla prywatnego szkolnictwa i gabinetów psychologicznych.

wtorek, 19 sierpnia 2014

NATURALNE MANDALE - dobre finanse


























Dzisiaj obdarowuję was kochani mandalą na bezpieczeństwo finansowe. Życzę wszystkim stałego, nieprzerwanego dopływu gotówki, dla których pieniądze nie są celem, a środkiem dla estetycznego, zdrowego, radosnego, pięknego, mądrego życia.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Czarny kot 13-go w piątek






























Dawno, dawno temu, pewnego zimnego, zachlapanego wrześniowego wieczora, dokładnie trzynastego w piątek, odbywało się u mnie spotkanie ezoteryczne i jeden z uczestników, zresztą serdeczny przyjaciel, musiał 3 razy wyjść w trakcie, z powodu jakichś jego spraw. Po powrocie za pierwszym i drugim razem rzucał luźną uwagę, że w śmietniku głośno płacze jakieś maleńkie kocię (znał się, pracował w zoo i kochał miłością całkowitą i niepodważalną zwierzęta), na razie jednak nie wszedł tam, bo może matka je gdzieś przenosi i nie chce zostawić swojego zapachu. Kiedy przyjaciel wrócił za trzecim razem, zapytał kto chce kota i wyciągnął zza pazuchy maleńkie nieszczęście, które natychmiast rozdarło się wielkim głosem. Powiedział, że musiał go zabrać, bo to już za długo trwało i wniósł z tego, że zwierzaczek został po prostu skazany na śmierć. Kotek był przemarznięty, zupełnie łysy, z mokrym jeszcze pępkiem. Rozpoczęliśmy natychmiastową akcję ratowniczą. Bratowa pobiegła do swojego domu i przyniosła własną czapkę z lisa która po odwróceniu włosem do środka stała się przytulnym gniazdkiem dla malucha, moja mała córeczka znalazła wśród małych sąsiadek smoczka od lalki, ja masowałam zziębnięte ciałko, ktoś kupił mleko. Raniutko pojechałyśmy do weterynarza, który go dokładnie osłuchał i stwierdził: To się nie uda! Jest totalnie wyczerpany, ma zapalenie oskrzeli i jest pogryziony mocno przez wszy. Dał jednak zastrzyk wzmacniający, lekki antybiotyk i puder do ciała. I zaczęło się: leczenie i karmienie co dwie godziny na okrągło. Wbrew opinii lekarza kot przeżył i wyrósł na czarną jak smoła bestię z fosforyzującymi oczami. Kogo wzięłyśmy sobie do domu dowiedziałam się już po dwóch tygodniach, kiedy szłam uliczkami małej miejscowości nadmorskiej w Holandii (kot podróżował ze mną po Europie) trzymając w rozpięciu swetra między piersiami, już opierzonego pierwszym puchem malucha z bystrymi paciorkami niedawno otwartych oczu. Idące z naprzeciwka dwie Angielki, zachwyciły się wystającym łebkiem z łapkami i jedna z nich wyciągnęła rękę aby pogłaskać gnojka. Nie zdążyła. Kocię ze wściekłym sykiem dopadło ręki szpilkami swoich zębów i igłami pazurów! Krew się lała strugami, ja w popłochu błagałam o wybaczenie szukając chusteczki, ona przepraszała, że nie powinna była wyciągać łap, dopytując zdumiona, skąd wzięłam taką dzicz. I tak już zostało. Kot, który po 8 miesiącach okazał się być kocicą, pilnował domu i nas lepiej niż jakikolwiek pies wcześniej, a było ich wiele. Mój mężczyzna nie został w ogóle zaakceptowany, walczyła z nim wściekle drapiąc, gryząc, warcząc i bezczelnie, z upodobaniem zajmując jego ulubione miejsca. Hmmm, wiedziała wcześniej niż ja, że to facet do odstrzału, czyli do rozwodu. Mnie i moją młodszą córkę kochała nad życie, lubiła bardzo bratową od czapki, tolerowała zaledwie kilka bliskich mi osób, reszta musiała się podporządkować jej warunkom – wejść do domu mogli tylko jeśli powiedziałam żeby wpuściła, wolno im było usiąść w jednym miejscu i nie ruszać się, nie wolno było wyjść bez mojego wyraźnego zezwolenia. 
Ach! Mogłabym opasłą książkę napisać o niej i ani przez chwilę nie byłaby nudna, bo była to absolutnie niezwykła kocica, która przeżyła z nami 17 lat. Żadne zwierzę nie zapisało się tak wyjątkowo jak właśnie ona w naszym życiu i stanowczo kochałyśmy ją najbardziej. Zresztą nie mogło być inaczej z czarnym kotem z 13-go w piątek!

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

NATURALNE MANDALE























Posyłam wam dzisiaj kochani mandalę SIERPNIA na radosne smakowanie końca lata. Czy czujecie ten zapach, ten urok chwil, tę poezję letniego sierpniowego słońca? Cieszcie się jeszcze letnim czarem.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Koniec Świata … już trwa!


























Nie będzie wielkiego bum i wszystko zniknie. Nie. Nic z tych rzeczy.
Będzie za ciasno, za gorąco i strasznie.
Ludzie będą się zabijać o wodę i żywność. Z 10 miliardów mieszkańców Ziemi przeżyje najwyżej miliard, reszta zginie z głodu i braku wody – przewiduje najsłynniejszy dzisiaj brytyjski przyrodnik i futurolog James Lovelock.
Zasłynął w 1979 roku dość kontrowersyjną hipotezą Gai, że Ziemia jest samoregulującym się superorganizmem, który potrafi przystosowywać się tak by przetrwać. Jest więc jak żywy organizm. Teoria ta mocno krytykowana przez uczonych, dzisiaj jest podstawą nauk zajmujących się klimatem.
Jest nas za dużo!, i przybywa w zastraszającym tempie, obecnie jest nas 7,2 miliarda a w 2040 będzie 9 miliardów. Nie licząc nadmiernej eksploatacji i trucia ziemi, głównie z powodu ocieplenia klimatu ogromne połacie lądów znajdą się pod wodą a te które zostaną nad poziomem wody będą zamieniały się w pustynie. Moment kiedy jeszcze można było coś z tym zrobić minął 40 lat temu, a więc koniec naszego świata już trwa i do końca tego wieku czyli do 2100 zniknie 90% ludzkości.
Sama Ziemia czyli Gaja przetrwa, klimat unormuje się, na wolne miejsce po nadmiernej liczbie ludzi przyjdą inne organizmy. Ci ludzie którzy pozostaną będą umieli żyć w zgodzie z Gają. 

Już dziś zatem uczmy nasze wnuki i prawnuki szacunku nabożnego i uwagi dla Ziemi we wszystkich przejawach naszego ludzkiego życia bo mają jednak jedną dziesiątą szansę na przeżycie, a to już niedługo bo za około 80 lat. 



piątek, 1 sierpnia 2014

Chiromancja pod skalpelem chirurgicznym

W 2011do japońskiego chirurga Takaaki Matsuoka przyszedł pacjent który poprosił o zmianę linii na dłoniach. Zaskoczony lekarz wykonał zabieg według wskazówek chiromanty. Od tamtej pory zabiegi pogłębiania niewyraźnych a pożądanych linii lub tworzenia brakujących a przecież potrzebnych według rozczarowanych pacjentów robi się przy pomocy elektrycznego skalpela i stały się popularne w jego klinice piękności - Shonan Beauty Clinic w Tokio i kosztują około 1000 dolarów.

Sam chirurg nie wierzy w działanie poprawionych lub dodanych linii, skłania się raczej do efektu placebo, czyli wiary pacjenta w powodzenie życiowe a co za tym idzie właściwego działania w osiągnięciu upragnionego szczęścia, bo zadowoleni pacjenci chwalą się odmianą lasu.

Hmmm, też uważam że to efekt placebo, ale to najmniej ważne, najważniejsze że działa, choć trudno mówić o działaniu stuprocentowym, bo jeszcze za mało wykonano tych zabiegów żeby jednoznacznie i ostatecznie opowiedzieć się w tej sprawie.


Ha, ha, ha .... tu mój śmiech wiedźmowaty - zamiast pracować nad sobą, wystarczy pójść do chirurga plastycznego po wybrane linie na dłoni i los się odmieni. Czyżby?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...