środa, 30 lipca 2014

Dobre wibracje uzdrawiają wodę - co to oznacza dla nas?

















Pisałam już wcześniej że wszystko jest energią TU, pisałam też jak korzystać i gospodarować energią w wielu artykułach dotyczących między innymi rozwoju osobistego. Dzisiaj omówię energetyzowanie wody która najszybciej i najbardziej obrazowo udowadnia nam jak dobre lub złe energie działają i co to dla nas oznacza.
Japoński naukowiec i lekarz medycyny alternatywnej Masaru Emoto zajmuje się wpływaniem energetycznie na wodę od dziesięcioleci. W jego eksperymentach ta sama woda poddawana oddziaływaniu rożnych slow: miłość, wdzięczność, szczęście lub strach, niechęć, gniew, nienawiść - po zamrożeniu stworzyła zupełnie odmienne kryształy. Te pozytywnie energetyzowane były piękne, misterne, koronkowe, przezroczyste, białe lub kolorowe, gdy jednocześnie dokładnie ta sama woda, z tego samego źródła, energetyzowana złymi emocjami zamarzła w kryształki nieregularne, bezkształtne, mętne, czasami wręcz bure, nieładne lub brzydkie.

Masaru Emoto poddaje wodę przeróżnym nośnikom energii, o różnym czasie: pismo (kartki ze słowami naklejane na pojemniki z wodą), myśli, emocje euforii, strachu, radości, złości …, muzyce klasycznej i współczesnej, modlitwom, medytacjom i wszystkie bez wyjątku działają na wodę. Działa na nią i błyskawiczna myśl, i znak krzyża nad szklanką wody. Muzyka Bacha, Mozarta, Beethovena i Szopena, każda z nich tworzy inne ale zawsze piękne kryształki. Zupełnie odmienne, niezwykle misterne i śliczne powstają pod wpływem muzyki relaksacyjnej. Kryształki chaotyczne i bure słuchały heavymetalowej muzyki.
Naukowiec badał też oddziaływanie długą modlitwą lub błogosławieństwem mnicha na wodę z zanieczyszczonej ściekami rzeki przy tamie Fujiwara w Japonii. Po tych zabiegach brudne chaotyczne struktury zamieniły się w najpiękniejsze kryształy jakie kiedykolwiek widział. 































Zwykła kranówka w Japonii tworzy ładne kryształki, ale pobrana do badania w 3 dni po trzęsieniu ziemi w Kobe straciła harmonijną strukturę i przezroczystość. Wyglądało jakby woda przejęła strach, panikę, cierpienie. Dopiero po trzech miesiącach, kiedy dotarło do Kobe współczucie i dary, opadły najgorsze emocje, woda wróciła do poprzedniej struktury. 

Co to oznacza dla nas, składających się w niemowlęctwie z 75% a w dorosłości 60% do 70% wody?
Otóż nasze emocje, myśli, słowa, muzyka jakiej słuchamy, emocje innych wpływają na nasze komórki i organy o czym też pisałam już wcześniej TU, daleko bardziej niż mogło się wydawać. Okazuje się, że możemy wpływać na nasze zdrowie pijąc wodę uprzednio nasyconą dobrymi wibracjami. I na tym zdjęciu woda poddana dobrym wibracjom właśnie. Czyż nie prześliczny ten kryształ?


To że woda ma pamięć ezoterycy wiedzieli już dawno, teraz mamy niepodważalne dowody w postaci setek zdjęć.
Możemy też wpływać na wodę w jeziorach, rzekach, zbiornikach dobrymi intencjami czy modlitwami zbiorowo.To może przynieść niewymierne korzyści środowisko!


I jeszcze jedno, niezwykle ważne. Osobiście mam szacunek do wody od bardzo dawna, mój szacunek objawia się tym, że dbam o każdą krople wody – jeśli przecieka kran to podstawiam zawsze jakieś naczynie do momentu naprawienia i zbieram do podlania kwiatów lub po prostu do wypicia i jak łatwo wam się domyślić nie wylewam wody bez sensu. Dłuższy prysznic biorę tylko wtedy kiedy mam na to szczególną ochotę, do wanny z pianą pod sufit wchodzę wyłącznie na specjalne życzenie mojego mózgu, bo normalnie błyskawiczny prysznic mi wystarcza. Gotuję dokładnie tylko tyle wody ile potrzebuję i ani kropli więcej. Nie do pomyślenia dla mnie jest zrobić pranie z kilku zaledwie sztuk, musi być pełen wsad, zęby szoruję pastą na suchej szczoteczce (zapewniam że lepiej czyści) i odkręcam wodę dopiero do wypłukania ust … itd. 

KOCHAJMY I SZANUJMY WODĘ!