piątek, 25 kwietnia 2014

Destruktywny krytycyzm a krytyczne myślenie
















Lepiej zatkaj sobie usta jeśli masz ochotę skrytykować kogoś.


Ludzie mylą destruktywny krytycyzm z krytycznym myśleniem.
Krytyczne myślenie jest pożądane, bo to podejście z ograniczonym zaufaniem do zalewających nas bezmyślnych gotowców.
Destrukcyjna krytyka natomiast, to brak krytycznego myślenia, cecha ludzi żyjących bezrefleksyjnie.
Destrukcyjna krytyka to usiłowanie zmieniania kogoś, najczęściej czyjegoś sposobu myślenia, zachowania, a przy okazji, a nawet najczęściej, jest to prymitywny sposób dowartościowania się, odreagowania na kimś, poprawiania własnej wartości kosztem krytykowanego.

To najbardziej niebezpieczna krytyka, wybitnie bezmyślna, bezinteresownie złośliwa i dotyczy to zarówno krytyki pośredniej (za czyimiś plecami), bezpośredniej często w obecności innych osób.
Wszyscy wiemy, lub przynajmniej domyślamy się, co się dzieje z człowiekiem który jest nagminnie destruktywnie krytykowany.
Znam mnóstwo przykładów, bezmyślnego, ciągłego krytykanctwa również z własnych i pobliskich podwórek, a dzisiaj opiszę przypadek babci wiecznie krytykującej do swoich wnucząt ich własną matkę.
Wtedy nie widziałam niebezpieczeństwa, traktując ciągłe złośliwości jako jej bezpiecznik psychiczny, ponieważ z powodu kompletnej nieumiejętności zrozumienia własnej córki nie dającej się wepchnąć w wyznaczone przez rodzinę ramki, babcia była w stałej frustracji.
Myliłam się, lekceważąc to zjawisko. Po upływie wielu, wielu lat, dzisiejsze byłe wnuczęta (krytykanckiej babci dawno nie ma) nie znają w ogóle swojej matki, nigdy nie zadały sobie trudu żeby ją poznać i dowiedzieć się kim i jaka naprawdę jest, przyjmując raz na zawsze za pewnik wszystkie opinie seniorki.
Babcia zbiera żniwo nawet po śmierci, bo dorosłe dzieci, kontynuują jej postawę i bezmyślnie krytykują na okrągło i wciąż i od nowa swoja matkę natychmiast po wejściu w drzwi jej domu wprost, przy innych i poza plecami.
Jak łatwo się domyślić, relacje pomiędzy dziećmi a matką są poważnie zakłócone z tego powodu. Skąd u inteligentnych ludzi taki kompletny brak krytycznego myślenia w tym wypadku i powielanie bezmyślnie starego babcinego schematu?
Otóż ich matka nie reagowała nigdy, była ponad to, uważała że dzieci same weryfikują te wszystkie brednie na jej temat, bo w końcu mają własny rozum i oczy. Niestety, tak się nie stało! Krzywdzące krytyki nie tylko pozostały w ich mózgach ale również je totalnie oślepiły. Konkretne, namacalne fakty, że nie było i nie jest tak, nie uruchomiły krytycznego myślenia o opiniach babci.
Co wobec tego?
Ano matka będzie musiała mozolnie naprawiać szkody jakich narobiła jej własna rodzicielka, i mam nadzieję, że życia jej wystarczy.
Ciągła destrukcyjna krytyka zupełnie obezwładniła w tym wypadku krytyczne myślenie, zablokowała niemalże hermetycznie możliwość samodzielnego tworzenia opinii.
Jaka strata !!!
Ostrzegam zatem wszystkich bez wyjątku!
Destrukcyjna krytyka to prawdziwe realne niebezpieczeństwo, może zniszczyć życie na wiele sposobów.
Napisałam tu o pośrednich skutkach takiej krytyki.
Nie napisałam dzisiaj o bezpośrednich skutkach destrukcyjnej krytyki na osobach mniej odpornych, która niweczy często kompletnie osobowość nagminnie krytykowanego. 
Namawiam do natychmiastowej reakcji, by tłumić zło w zarodku, zanim narobi spustoszeń, często nie do ogarnięcia później.



Destruktywny krytycyzm jest jednym z najbardziej szkodliwych zachowań człowieka.

Brian Tracy