czwartek, 7 lutego 2013

Miłości nie szukaj

W pogoni za miłością … zapominamy o SOBIE! O czym mówię? O tym, że większość ludzi jest tak zdeterminowana iż w rezultacie łapie co w łapy wpada, udając potem przed samym sobą że to jest właśnie to. To najprostsza droga do upieprzenia sobie życia. Udawanie na długo nie wystarcza, męka w takiej naciąganej 'miłości' bierze górę i z dramatu trzeba się ewakuować. Żeby uniknąć takich błędów (niektórzy powtarzają to wielokrotnie), najpierw pokochaj siebie (nie mylić z egoizmem), pokochaj siebie miłością głęboką gdzie będzie się zawierała akceptacja dzięki której będziesz się mógł lansować takim jakim jesteś (nie mylić też z: jakim mnie panie Boże stworzyłeś takiego mnie masz). Dzięki miłości własnej ogarnie cię spokój ducha i będziesz się mógł/a życiowo rozwijać. To również spowoduje szacunek do siebie, a wtedy już najprostsza droga do spokojnego szukania prawdziwej miłości z założeniem, ze nie musi nam się trafić i taka konieczna to ona nie jest, bo przecież już jedną mamy, naszą własną, dorzućcie do tego miłość przyjaciół  i Świat będzie dla was piękny i bogaty w cudowne doznania.Jesli jednak przyjdzie ta wyjątkowa, właściwa, najprawdziwsza miłość to będziesz prawdziwym wyjątkiem, bo takich miłości jest naprawdę niewiele i najczęściej przychodzi do tych, którzy w ogóle jej nie szukają.