piątek, 18 stycznia 2013

Szczęście jak puchar Graala

Pod jakim adresem znaleźć SZCZĘŚCIE


Wszyscy bez wyjątku chcemy być szczęśliwi. Poszukujemy szczęścia jak Graala, czyli pucharu z którego miał pić podczas ostatniej wieczerzy Chrystus. Tylko że tego kielicha nie ma na obrazie Leonarda da Vinci, nie wiadomo czy w ogóle był, a jeśli tak, to jak wyglądał. Co mam na myśli?
Mam na myśli to, że często nie wiemy co jest dla nas szczęściem i skoro nie wiemy czego szukamy i jak to ma wyglądać, to jak do cholery mamy to znaleźć?! Większość ludzi obwinia za brak szczęścia innych, znamy to … źli rodzice, mąż drań, nieudane dzieci … .
Otóż twierdzę z całą odpowiedzialnością, że gówno prawda. Za swoje szczęście odpowiadamy my sami! Żaden na świecie człowiek nie uszczęśliwi nas, bo po pierwsze; on nie wie czego potrzebujemy do szczęśliwości błogiej, bo po drugie; szczęście jest tak złożone, że nikt nie jest w stanie dać nam aż tyle, bo po trzecie; często nie przyjmujemy dobra jakie ktoś nam ofiarowuje, bo dla nas akurat, to nie to. Dowiedzcie się zatem najpierw, czego chcecie od życia, a jak już będziecie mieć taką wiedzę, można znaleźć sposoby na dotarcie tam gdzie trzeba i jeśli sam nie potrafisz, z pomocą wróżek lub innych ci przyjaznych, i nigdy, przenigdy nie uzależniajcie swojego szczęścia od innych! Twoje szczęście jest w twoich rękach. 
Ach. Byłabym zapomniała. Istnieje coś takiego jak – zło oswojone - niestety powszechne. Ludzie tkwią w podłym życiu całymi latami, najczęściej do śmierci, bo boją się zmian, nie robią nic, albo połowicznie i oskarżają innych za to podłe życie. Jeśli czasami wpadnie im do głowy, że sami są sobie winni, szybko to wyrzucają z głowy, no bo trzeba by się wziąć do roboty żeby to zmienić.